Większość systemów rezerwacji to SaaS w chmurze. Twoi pacjenci wpisują dane w formularz, a dane lecą prosto na serwery firmy spoza Polski. Ty jesteś administratorem w rozumieniu RODO, ale fizyczny dostęp do bazy ma ktoś, kogo nigdy nie widziałeś.
Przychodzi audyt UODO. Pytanie: „Jaką wersję polityki prywatności zaakceptował pacjent w kwietniu 2024?". Otwierasz panel - widzisz aktualną. Tę z kwietnia musisz znaleźć w archiwum maili albo w backupach. Zakładając, że masz backupy. Brak snapshot = problem.
Klient pisze: „proszę o usunięcie moich danych". Logujesz się do panelu, klikasz „usuń". Co dokładnie zostało usunięte? Czy faktura sprzed roku? Czy adres IP z logów? Czy wpis w tabeli pomocniczej, o której zapomniałeś? Nie wiesz, bo nie widzisz, co jest pod maską.